Zwietrzy fortunę gruboskórny wilk
miedziakiem zetrze plombowane kły
mógłby i owszem zgarnąć cały łup
lecz ktoś mu może najpierw otworzyć nożem brzuch
nos mu owionie gęsta seksu woń
zmąci mu umysł tak go ciągnie doń
pewnie i kurwie padnie wprost do nóg
tylko że już mu alfons w barłogu ściele grób
zamiast mózgu ma wodę on z mózgu ma groch
po-czterokroć mu spadnie ten sam włos
noga omsknie się w bucie wzrok przygaśnie u rzęs
tak to źle jest w tym życiu jak w tym życiu jest źle
Moja dusza się porusza
moja dusza toczy gry
defloruje mnie i zmusza
do zagłuszań
moja dusza
drży
moja dusza koliduje
moja dusza kradnie tlen
wypowiada się i snuje
w moim ciele
obcy
cień
moja dusza nie pofrunie
w żaden zaświat ani świat
moja dusza się wysunie
w nieskończoną
chwilę
trwać
złapię ją
duszę mą