Zwietrzy fortunę gruboskórny wilk
miedziakiem zetrze plombowane kły
mógłby i owszem zgarnąć cały łup
lecz ktoś mu może najpierw otworzyć nożem brzuch
nos mu owionie gęsta seksu woń
zmąci mu umysł tak go ciągnie doń
pewnie i kurwie padnie wprost do nóg
tylko że już mu alfons w barłogu ściele grób
zamiast mózgu ma wodę on z mózgu ma groch
po-czterokroć mu spadnie ten sam włos
noga omsknie się w bucie wzrok przygaśnie u rzęs
tak to źle jest w tym życiu jak w tym życiu jest źle
Jeszcze długo w noc
nie będziemy sami
jeszcze wspólny szept
sfrunie z aniołami
jeszcze tyle gwiazd
spadnie w nasze dłonie
w niespokojny czas
każda z nich zapłonie
oto złoty świt
który tak zaskoczy
że nie zgadnie nikt
ile w nas jest nocy
oto nasze sny
płyną w tajemnicy
jeszcze nie wie nikt
ile w nas jest ciszy
a światło naprawdę niech budzi nas ze snu
zapala się w mroku i drży
gdziekolwiek nas nie ma
gdziekolwiek jesteśmy
niech płonie
oto my i noc
jasny szept w ciemności
i nie wiemy skÄ…d
tyle w nas miłości
oto chwila co
łączy nas i zmienia
i nadzieja w krÄ…g
z wody i kamienia
a światło naprawdę ...
Wytnij we mnie amulet
pierwszego słowa tak
żeby przez moją skórę
przefrunąć mógł jak ptak
ziemi słońca i chmury
czasu nocy i dnia
wytnij we mnie amulet
twego oddechu ślad
sprowadź na mnie godzinę
każdą dobrą i złą
a odkryjÄ™ nowinÄ™
gdy uchylisz swą dłoń
gdyby były same piękne chwile
nie wiedziałbym że żyłem