Jeśli chodzi o sens egzystencji 

to ma ona źródło w korzeniach i
w więzach krwi
gdy żądza ujędrnia płeć
wypełnia się w akcie miłosnym więc
skutkiem tego wśród łez
potomek przychodzi na świat

wierzga łkając on jest znacznie lepszy
niż pies albo ciele co głodne i
w łajnie śpi
on nosem wduszony w pierś
poczucie ma bezpieczeństwa i wie
co dla niego ma sens
gdy mleko mu spływa do warg

co go pochłania świat i bez końca
zaznacza że żyje pcha w usta kciuk
palce nóg
napręża się z wszystkich sił
wydaje brzemię bez lęków i drwin
a co sprawia mu ból
rodzina przeżywa wraz z nim

określonego dnia pionizuje
w zamyśle mając nasienia źdźbło
złożyć wprost
w łonie gotowym do gry
w akcie świadomej refleksji tak by
roniąc ojcowskie łzy
w potomka móc spojrzeć twarz









A jeślibym 

na drugi brzeg
po wodzie musiał przejść
ty powiedz mi
choć przyjdzie noc
nie zmorzy cię zły sen

a jeślibym
zobaczyć miał
w twym oku drzazgi ślad
ty powiedz mi
że w moim już
odbita twoja twarz

a jeślibym
zrozumieć miał
twój zrozumiały gniew
ty powiedz mi
ty powiedz że
znasz każdą z moich łez

i bądź wśród tych
co wiary źdźbło
pod nogi rzucą mi