Do widzenia do jutra
już nie musisz się bać
czego nie chcesz zapomnieć
je nie mogę ci dać
nie ma sensu się bać
nic nie musi się stać
złego może się stać
nic dobrego
do widzenia do jutra
pytasz po co mi łzy
nikt nie płacze zapewniam
najpierw ja potem ty
pytasz co mi się śni
nic dobrego bo ty
pytasz po co mi sny
nic nowego
była chwila choć miła
to się zmyła i już
dotykamy i znamy
tylko kolce bez róż
powracamy i cóż
tylko kolec bez róż
albo słowa jak nóż
a po cóż
do widzenia bo jutro
bywa lepsze niż dziś
ty się śmiejesz ja mówię
że to więcej niż nic
zawsze więcej niż nic
trochę więcej niż nic
Jeszcze długo w noc
nie będziemy sami
jeszcze wspólny szept
sfrunie z aniołami
jeszcze tyle gwiazd
spadnie w nasze dłonie
w niespokojny czas
każda z nich zapłonie
oto złoty świt
który tak zaskoczy
że nie zgadnie nikt
ile w nas jest nocy
oto nasze sny
płyną w tajemnicy
jeszcze nie wie nikt
ile w nas jest ciszy
a światło naprawdę niech budzi nas ze snu
zapala się w mroku i drży
gdziekolwiek nas nie ma
gdziekolwiek jesteśmy
niech płonie
oto my i noc
jasny szept w ciemności
i nie wiemy skÄ…d
tyle w nas miłości
oto chwila co
łączy nas i zmienia
i nadzieja w krÄ…g
z wody i kamienia
a światło naprawdę ...
Pod niebem pełnym cudów
nieruchomieję z nudów
właśnie pod takim niebem
wciąż nie wiem czego nie wiem
światło z kolejnym świtem
ciągle nazywam życiem
które spokojnie toczy
swą nieuchronność nocy
ten błękit snów i pragnień
niejeden z nas odnajdzie
a niechby zaszedł za daleko
pewnie zostanie tam
pewnie zostanie sam
pod cudnym niebem jeszcze
każdy choć jedno miejsce
być może ma i chwilę
gdy godnie ją przeżyje
bo nieba co w marzeniach
spełnia się albo zmienia
skłonni jesteśmy szukać
do bram jego ciężkich pukać
spójrz gwiazdy matowieją
i niczym siÄ™ nie mieniÄ…
zwykliśmy je zaklinać
i szczęście swoje mijać
bo w niebie z którego dotąd
nie wrócił nikt bo po co
wieczna sÄ…czy siÄ™ struga
przyjemnej wiary w cuda